2016/09/18

Lato 2016

Lubię lato za spokój. Wstawanie o świcie, gdy pierwsze, nieśmiałe promienie wpadają do pokoju przez uchylone okno. Za spacery wąską, polną ścieżką i za owoce  jedzone prosto z krzaczka. Za babciny placek ze śliwkami i gołe ramiona otulone jedynie swetrem w chłodne już wieczory. To czas na niedorosłe decyzje i niepoważne rozmowy. Wszystko na niby. 
Ostatnia letnia pełnia. Przede mną dobry czas. 


Tęsknię za pisaniem do tego stopnia, że zanurzona w notatkach, gdzieś pomiędzy stronicami biografii Osieckiej weszłam tutaj z potrzeby wysłania w wirtualny świat kilku zdań. Mam nadzieję, że wygląd bloga będzie powoli zmierzał w kierunku estetycznym, by wszystko grało i ładnie wyglądało. Postaram się coś z tym zrobić i przepraszam, jeśli będą tu jakieś większe, lub mniejsze zmiany. 

2016/08/08

Górskie opowieści

Tatry. By odnaleźć równowagę i spokój. Zachwycić się pięknem, zdefiniować pokorę i przez chwilę stać się kimś silniejszym. Być lepszą wersją samego siebie. Tego i ja wam życzę. 










2016/03/12

Powroty

Zima to czas ciepłych swetrów, kawy w dużych kubkach, ciasteczek na małych talerzykach i tęsknoty za długimi wieczorami pełnymi słońca. Zima to miłość przed duże M, jak opiekuńczy całus w czoło - w sam środek serca. Herbata się kończy, kawa już nie smakuje tak samo, a swetry powoli wędrują w głąb szafy (by nie kusiły za bardzo). Czcionka w książkach męczy oczy, lepiej założyć wygodne buty i ciepły szal. Wyjść i wrócić za kilka chwil. Oczyścić myśli, pooddychać lasem i uspokoić szaleńczy oddech. 


Wiosna wróci, zawsze wraca.... Jak wszystko. 

Zimowa wyprawa w Tatry
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka