2017/04/26

Teraz.


Nie wiem, czym jest szczęście i chyba nie będę czuła się bezpiecznie definiując go. 

Mam 20 lat i czasem myślę, że to wszystko powinno inaczej wyglądać. Każdego dnia uczę się być wdzięczna za to, co mam i każdego dnia ze wzruszeniem odkrywam, jak wielu cudownych ludzi mam wokół siebie. Fotografia nauczyła mnie, że piękne emocje można zatrzymać na dłużej, krzyknąć: ''stop, teraz będziecie nieśmiertelni''. Może to właśnie jest w niej najpiękniejsze - prawdziwe i rzetelne odzwierciedlenie rzeczywistości. Tej, z którą nie spotkacie się na okładce drogiego magazynu. 

Moja rzeczywistość codziennie daje mi mocno w kość i mimo zupełnie beznadziejnych łez wiem, że takie doświadczenia sprawiają, że jestem jeszcze silniejsza. 

Dziś nie wyobrażam sobie siebie w innym miejscu. 

Najlepiej jest tu i teraz. 



When your heart dies, your soul cries out for me.
She said walk on, walk on the water.
I went futher, I went futher than before.
We don't need to have fear of going under.
Because I can hold you now, anytime.




Dziękuję, że gdzieś tutaj, w tym całym zakręconym grajdołku Cię znalazłam. 

Jesteś moim wszystkim. 













Wiem, że wszystko będzie dobrze.
Po prostu to wiem.




2017/04/06

Wdech

Coraz częściej czuję złość i frustrację, że mogę być lepsza. Zerkam na stare fotografie, robię bilans ubiegłego miesiąca i na usta ciśnie mi się jedynie: ''co, to już, tak szybko?''. Spełnianie marzeń to cholernie trudne wyzwanie. Budzę się w środku nocy w poszukiwaniu własnego ja i bezgłośnie krzyczę w pustą przestrzeń. Mam w sobie milion pytań bez odpowiedzi, milion planów, pustą kartkę przed sobą i niewystarczająco dużo odwagi, by ją zapełnić. Chciałabym odważyć się popełnić je wszystkie. Nie traktować porażki jako podciętych skrzydeł. Mam ochotę krzyknąć ''no, dalej'', ale słyszę tylko niemy szept. 

To opowieść o tęsknocie, może trochę o budowaniu zaufania i umiejętności odpuszczania. Potrzeba mi odzyskania wiary, że wszystko ma w sobie ład i porządek. Dziś jestem jedynie małą, bezbronną poczwarką. A kim będę jutro?

Jeżeli piękno zasługuje na potępienie
Jeżeli mądrość potęguje jedynie zło
Jeżeli szczęście jest przeszkodą dla zbawienia
To osądzi mnie bezduszna wieczna noc


Na blogu pojawiła się historia Marioli i Alexa - zapraszam :) 

2017/03/10

Jestem kobietą.



Jesteście prawdziwymi wojowniczkami, czarodziejkami, najlepszymi przyjaciółkami na świecie i matkami, które przez ściśnięte ze wzruszenia gardło śpiewają najpiękniejsze kołysanki do snu. Od świtu do zmierzchu, na pełen etat. 

Pełne wdzięku, nawet z drobnymi zmarszczkami wokół oczu. Z delikatnym uśmiechem, rumieńcami na policzkach, siatami pełnymi zakupów w rękach i z małym brzdącem na ramieniu, czy w klasycznej małej czarnej z burgundową szminką na ustach. 
W kurtce, która pamiętała niejedną zimę i w potarganych przez wiatr włosach. Ze łzami bezsilności ocieranymi za szybko i w ciszy. Z tysiącami przekleństw pod nosem. 



Będąc małą dziewczynką wolałam biegać w lekko przybrudzonych spodniach, znoszonych tenisówkach, kumplować się z chłopakami i każdego dnia udowadniać im, że jestem kobietą Batmanem, bo potrafię przejść przez największy płot w okolicy. Dziś, kiedy jestem niewiele starsza wskakuję w kieckę z dumą, a w kieszeni noszę czerwoną szminkę.

Bądźmy silne. Bądźmy odważne i nie bójmy się krzyczeć głośno o tym, co nas boli, wkurza i doprowadza do szaleństwa. 

Jestem kobietą i mam swoje prawa. Jestem kobietą i chcę decydować o sobie. Jestem kobietą i chcę solidaryzować się z innymi w walce o własne dobro. By nikt nie mógł decydować za mnie.

Odwagi mądre kobietki! 




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka